Jak sprawdzić historię pojazdu?

Sprawdzenie historii samochodu przed zakupem to obowiązek każdego kupującego. Dziś dostępne są bazy: CEPiK (gov.pl/cepik), AutoCheck, AutoDNA, raport europejski Carfax. Koszt: 0–200 zł.

Bezpłatna baza CEPiK — zacznij od niej

Zanim zapłacisz za jakikolwiek raport, sprawdź auto w państwowej bazie CEPiK. Usługa Sprawdź historię pojazdu jest darmowa i nie wymaga logowania.

Potrzebujesz trzech danych z dowodu rejestracyjnego: numeru VIN, numeru rejestracyjnego i daty pierwszej rejestracji. Sprzedający, który odmawia ich podania przed oględzinami, w praktyce mówi Ci wszystko, co trzeba wiedzieć.

Co pokaże CEPiK

  • Odczyty przebiegu zapisywane przy każdym badaniu technicznym — to najprostszy sposób wykrycia cofniętego licznika.
  • Historię badań technicznych wraz z wynikami.
  • Aktualną polisę OC i status rejestracji.
  • Adnotacje o szkodzie istotnej, jeśli została zgłoszona.
  • Liczbę dotychczasowych właścicieli.

Czego CEPiK nie pokaże

Baza obejmuje zdarzenia zarejestrowane w Polsce. Nie znajdziesz w niej napraw wykonanych za granicą, szkód likwidowanych gotówką bez udziału ubezpieczyciela ani przebiegu z okresu, gdy auto jeździło na zagranicznych tablicach. W przypadku aut sprowadzonych — a to większość używanych samochodów w Polsce — sam CEPiK to za mało.

Raporty płatne — kiedy mają sens

Komercyjne raporty (AutoDNA, Carfax, autoBaza) kosztują zwykle 50–200 zł i mają sens w jednej konkretnej sytuacji: gdy auto było sprowadzone. Agregują dane z aukcji, warsztatów i ubezpieczycieli z rynku, na którym samochod wcześniej jeździł.

Dla auta całe życie jeżdżącego po Polsce płatny raport zwykle powiela to, co już wiesz z CEPiK. Zanim zapłacisz, sprawdź w opisie usługi, czy obejmuje kraj pochodzenia Twojego egzemplarza — raport bez danych z Niemiec dla auta z niemieckim rodowodem jest bezwartościowy.

Jak czytać przebieg — najczęstsza manipulacja

Odczyty licznika w CEPiK układają się w ciąg. Szukaj dwóch rzeczy:

  1. Spadku wartości między kolejnymi badaniami — to dowód cofnięcia licznika, bez wyjątków.
  2. Nienaturalnego wypłaszczenia — auto robiło 25 tys. km rocznie, a przez ostatnie dwa lata nagle 4 tys. To częsty obraz licznika zatrzymanego przed sprzedażą.

Przebieg możesz też skonfrontować ze stanem auta: starte przyciski, wytarta kierownica i zużyte progi przy 90 tys. km to sprzeczność, której żaden raport nie wyjaśni.

Kolejny krok: oględziny u mechanika

Historia pojazdu odsiewa egzemplarze, których nie warto oglądać. Nie zastępuje jednak kontroli technicznej — baza nie wykryje zużytego rozrządu, korozji podwozia ani śladów blacharki. Traktuj raport jako pierwsze sito, a nie jako gwarancję.